Mam czternaście lat i niezwykłe zamiłowanie do książek gatunku fantasy. Uwielbiam zaczytywać się z kubkiem gorącej herbaty w zimowe wieczory w historie bohaterów przeróżnych książek. Nie lubię oglądać filmów, według mnie ekranizacje niektórych powieści, które przeczytałam są denne. Nie powaliły mnie na kolana. Mieszkam w małej miejscowości, uczęszczałam obecnie do pierwszej gimnazjum, a po wakacjach czeka mnie druga. Co nakłoniło mnie do tego bloga? Nie mam pojęcia. Spędzałam sobie sobotę jak każdą inną i nagle w mojej głowie narodził się pomysł takiego oto bloga. Wiem, tematyka jest oklepana i pewnie już nudzą się Wam takie historie, ale ja Dramionę mogę pożerać tonami. Zakochałam się w miłości dwóch, zupełnie innych światów, które połączyło to przepiękne uczucie. Naprawdę, wspaniała historia. Wyrzec się rodziny i jej historii, w przypadku Draco, aby być z "szlamą". W przypadku Hermiony to byłoby postawienie się przyjaciołom w imię miłości i odejście od nich, aby zaznać szczęścia. To trochę ryzykowne, znając Dracona. Jednak tutaj Hermiona nie będzie musiała się wyrzec przyjaciół. Hmm, przynajmniej później.
W MOIM OPOWIADANIU NIE WYSTĘPUJE TEN-KTÓREGO-IMIENIA-NIE-WOLNO-WYMAWIAĆ.
HISTORIĘ ROZPOCZYNAM OD SIÓDMEGO ROKU HERMIONY W HOGWARCIE.
Pozdrawiam,
therollstones.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz